Strona internetowa może być ładna. Tylko co ma zrobić jej użytkownik?
Ładna strona robi dobre pierwsze wrażenie. Ale jeśli użytkownik nie wie, gdzie kliknąć, czego szukać i co zrobić dalej, sam wygląd niewiele pomoże.
Przy projektowaniu strony bardzo łatwo zacząć od kolorów, zdjęć, fontów i efektów.
To naturalne. Wygląd jest pierwszą rzeczą, którą widzimy.
Problem pojawia się wtedy, gdy na wyglądzie właściwie kończy się projektowanie.
Strona może być nowoczesna, elegancka i dopracowana w każdym szczególe, a mimo to nie pomagać firmie ani użytkownikowi.
Strona nie powinna tylko dobrze wyglądać. Powinna prowadzić użytkownika do właściwego działania.
Ładna strona to dobry początek. Ale tylko początek.
Estetyka ma znaczenie. Buduje pierwsze wrażenie, wpływa na wiarygodność firmy i pomaga uporządkować komunikację.
Nie oznacza to jednak, że efektowna strona automatycznie jest dobrą stroną.
Użytkownik nie przychodzi na stronę po to, żeby podziwiać układ sekcji.
Przychodzi, ponieważ czegoś potrzebuje.
- chce sprawdzić ofertę,
- znaleźć produkt,
- poznać cenę,
- sprawdzić, czy firma jest wiarygodna,
- zadać pytanie,
- złożyć zamówienie,
- albo po prostu zdecydować, czy zostać na stronie dłużej.
Projekt powinien mu to ułatwić.
Najpierw trzeba wiedzieć, po co strona istnieje.
Nie każda strona ma ten sam cel.
Dla jednej firmy najważniejszy będzie kontakt. Dla drugiej sprzedaż. Dla kolejnej prezentacja oferty albo zdobycie wiarygodności przed rozmową handlową.
Jeśli nie ustalimy tego na początku, łatwo powstaje strona, na której wszystkie elementy są równie ważne.
A jeśli wszystko jest równie ważne, użytkownik nie wie, na czym powinien skupić uwagę.
Co użytkownik powinien zrobić, zanim opuści tę stronę?
Użytkownik nie powinien domyślać się kolejnego kroku.
Strona powinna prowadzić.
Nie nachalnie. Nie za pomocą dziesięciu wyskakujących okien i przycisków migających w każdym miejscu.
Po prostu logicznie.
Tym działaniem może być kontakt, zakup, wysłanie zapytania, przejście do konkretnej usługi albo pobranie potrzebnej informacji.
Najważniejsze, żeby użytkownik nie musiał tej drogi sam sobie projektować.
Im krótsza droga, tym mniejsze ryzyko utraty użytkownika.
Każdy dodatkowy krok wymaga decyzji.
Każda niejasna nazwa w menu, niepotrzebna podstrona, ukryta cena albo przycisk, którego znaczenia trzeba się domyślać, może przerwać proces.
Nie oznacza to, że każda strona musi być minimalistyczna.
Oznacza to, że każdy element powinien mieć swoje zadanie.
Jeśli element niczego nie wyjaśnia, nie prowadzi i nie pomaga — warto zapytać, po co właściwie jest na stronie.
Co najczęściej przeszkadza dobrej stronie?
Nie zawsze są to duże błędy techniczne. Częściej drobiazgi, które razem tworzą niepotrzebne tarcie.
- nagłówek, który nie mówi, czym właściwie zajmuje się firma,
- zbyt wiele równorzędnych przycisków,
- menu pełne nazw zrozumiałych tylko dla właściciela firmy,
- długie akapity bez wyraźnej hierarchii,
- ukryte dane kontaktowe,
- sklep, w którym znalezienie produktu wymaga kilku niepotrzebnych kroków,
- funkcje dodane tylko dlatego, że technicznie można było je dodać.
Każda z tych rzeczy może wyglądać niepozornie. Ale użytkownik odczuwa ich sumę.
Dobra strona sprzedażowa nie musi „sprzedawać na siłę”.
Sprzedaż online często kojarzy się z agresywnymi komunikatami, licznikami, wielkimi promocjami i przyciskami umieszczonymi wszędzie.
Tymczasem bardzo często skuteczniejsza jest prostota.
Klient chce wiedzieć:
- co kupuje,
- dla kogo jest produkt lub usługa,
- ile kosztuje,
- jak wygląda realizacja,
- co wydarzy się po kliknięciu przycisku.
Jeśli te informacje są dostępne i dobrze uporządkowane, strona wykonuje ogromną część pracy sprzedażowej bez dodatkowego nacisku.
Często nie trzeba przekonywać mocniej. Trzeba po prostu usunąć przeszkody.
Od czego zaczynam, kiedy pracuję nad stroną?
Nie od wyboru koloru przycisku.
Najpierw sprawdzam, jaka jest rola strony i czego potrzebuje jej użytkownik.
- Co firma oferuje?
- Kto trafia na stronę?
- Czego ta osoba może szukać?
- Co powinno być widoczne od razu?
- Jaki jest najważniejszy kolejny krok?
- Które funkcje rzeczywiście będą używane?
Dopiero na tej podstawie można sensownie układać strukturę, treści, wygląd i funkcje.
Dzięki temu design nie jest dekoracją. Staje się częścią działania strony.
Także na stronie mniej może znaczyć więcej.
Nie chodzi o usuwanie wszystkiego.
Chodzi o świadomy wybór.
Jeśli wystarczą cztery pozycje w menu, nie potrzeba dziewięciu.
Jeśli jeden przycisk prowadzi użytkownika do właściwego miejsca, nie trzeba dokładać trzech kolejnych.
Jeśli prosta funkcja rozwiązuje problem, nie ma sensu budować skomplikowanego mechanizmu.
Dobra strona ma dokładnie tyle, ile potrzebuje użytkownik i firma.
Najlepsza strona nie zatrzymuje uwagi na sobie.
Pomaga użytkownikowi znaleźć informację, zrozumieć ofertę i wykonać kolejny krok.
Wygląd nadal jest ważny. Ale działa najlepiej wtedy, kiedy wspiera strukturę, czytelność i cel strony.
Masz stronę, która wygląda dobrze, ale nie do końca robi swoją robotę?
Sprawdzę strukturę, treści i drogę użytkownika. Czasem nie trzeba budować wszystkiego od nowa — wystarczy poprawić właściwe miejsca.
Porozmawiajmy →Kategoria: Strony i sprzedaż
